poniedziałek, 22 grudnia 2014

MAC ELECTRIC COOL EYESHADOW PURE FLASH!

Ojoj chyba trochę mnie tu nie było. No ale cóż nie można mi się dziwić. Na dworze panuje nadal aura idealna do prowadzenia stylu życia leniuchusa, który zresztą w ostatnim poście Wam opisałam (ciekawe kto przeczytał). Chociaż ostatnio udało się domownikom zachęcić mnie do paru wyjść poza obręb mojego legowiska. No ale to było parę wyjątków od reguły. Plaga lenistwa ostatecznego  dosięgnęła nawet ranne przygotowywanie się do wyjścia do ludzi. Cienie do powiek ze smutkiem patrzą gdy sięgam do kuferka  tylko po tusz do rzęs i cienie do brwi. Moje kolorowe biedactwa... Chociaż jest taki jeden szczęśliwiec, który prawie codziennie może się cieszyć moją uwagą. I dzisiaj właśnie chce wam pokazać tego wybrańca.

I tym wybrańcem jest kremowy cień Pure flash!, który jest dzieckiem MAC z kolekcji Novel Romance. Trafił on w moje kucykowe kopytka we wrześniu i od tego czasu był używany baaardzo często. Prawie codziennie. Był przetestowany w wieelu różnych ekstremalnych warunkach. Możecie mi wierzyć, że nie miał lekko.


niedziela, 7 grudnia 2014

Silver shine - Inglot 72

Osoba żaka kojarzy nam się z imprezowym trybem życia i magiczną umiejętnością pogodzenia tego z przyswojeniem ogromnej ilości wiedzy przez szare komórki. I owszem jest w tym całkiem sporo prawdy. Student ma tajemnicze moce, które pozwalają na wchłonięcie wiedzy nawet o 2 w nocy dzień po niesamowitej imprezie. Znam takich bohaterów. Jednak ja jestem z innego gatunku zwanym leniuchus nic się nie chciejus. Na moje moce ogromny wpływ mają czynniki pogodowe. Co za tym idzie? Wstaję, patrzę w stronę okna. Ciemno, zimno, mokro. Chwytam niezawodny artefakt mocy leniuchusa. Idę do salonu, w me ręce wpadają berła do kontroli diabelskiego urządzenia do wyświetlania ruchomych i omamiających obrazków zwanego telewizorem. Siadam na kanapie i owijam się swoim różowym, mięciutkim artefaktem zwanym kocem. Rodzicielka spogląda na mnie badawczym wzrokiem i zadaje pytanie, które w taki dzień nie powinno paść.
- Kocykowy stworze czy masz zamiar dzisiaj wyjść  poza mury tego domostwa?
- Wrrrrrr...- puszczam spojrzenie, które wyraża niczym Rafaello więcej niż tysiąc słów.
- Niech będzie, zezwalam Ci stworze na przebywanie na moim terenie za oddanie mi symbolu władzy w tym domu.
Posłusznie choć z lekkim ociąganiem się oddaje piloty i oglądam z królową zamku "Keeping up with the Kardashians" stwierdzając przy okazji, że moje 4 litery na szczęście nie są aż tak duże (jeszcze)  jak u słynnych sióstr.

Co do makijażu. W ostatnim poście pojawiła się propozycją makijażu sylwestrowego z całkiem sporą ilością błysku *sparkle sparkle*. Natomiast ta wersja będzie idealna dla Pań, które też chcą być lajk a dajmonds in de skaj w wersji minimalistycznej.



makijaż na sylwestra, makijaż wieczorowy, srebrny eyeliner, inglot pigment 72, ardell demi whispies, blog makijażowy, sienia, colorful mad world,

środa, 26 listopada 2014

Golden Party - Pigment Inglot 24

Powłócząc nogami wracam po ciężkim dniu do ciepłego i spokojnego domu. Zdobywam niczym szczyt Mount Everestu schody, otwieram drzwi. W ciszy i zadumie zrzucam z siebie odzienie wierzchnię. Kieruje się do łazienki, patrzę w lustro, wzdycham..Zmywam makijaż i obmywam twarz zimną wodą znów patrzę w lustro. I co? Uśmiecham się bo wiem, że tam w drugim pokoju czeka na mnie. Oaza w której moje zmęczone ciało i umysł nabiera nowych sił witalnych. Świątynia snów i koszmarów. Chyba już wiecie co to jest. Moje łóżko. Biegnę szybciej od Usaina Bolta wzbijam się w powietrze i..ląduje na miękkim jak puch materacu łóżka. W myślach wołam nie ma siły, która mogłaby mnie ruszyć z tego raju. Jaaasne. Byłoby zbyt pięknie gdyby to marzenie mogło się ziścić. Na komodzie leży niewinnie, nowo nabyty pigment. Patrzę na niego. Wydaje mi się, że on patrzy na mnie. Udaje, że nie widzę. Zerkam ukradkiem no i cały mój relaks poszedł się paść. Bum! Trafiła mnie ta cholerna strzała chęci tworzenia. Niech będzie. Szybko, szybko. Pędzle! Palety! Pigment się sypie, pędzle latają. Króciutka wiązanka przekleństw podczas przyklejania rzęsisk. Skończyłam. Uff. Czuje spełnienie. Ale zapomniałam. Jeszcze w moim jakże bogatym ekwipunku fotografa nie pojawił się statyw do lampy. Trudno.
 - Kochany braciszku opłaciłam uczciwie kolejną usługę trzymania lampy 1,5l dawką Coca Coli i średnią paczką chipsów, czas wykonać obiecaną usługę.
 - Nie mogłabyś normalnie użyć statywu? 
- Posądzasz mnie o normalność, nie będę tolerowała tego typu obelg. Chodź. 
 Tak o to powstał ten ciemny makijaż, który spokojnie sprawdzi się na imprezie andrzejkowej lub na sylwestrze. Enjoy.


czwartek, 20 listopada 2014

NOWOŚCI KOSMETYCZNE - Lime Crime, Inglot, Maybelline, L'oreal

Człowiek sobie obiecuję. Będę oszczędzać. Nie będę kupować niepotrzebnych kosmetyków. Ba! Nawet znajomym każe nie dopuszczać się na zbyt bliską odległość od stanowisk z pięknie wyłożonymi wabikami. I gdy wydaje się, że wszystkie pokusy zostały pokonane niczego niepodejrzewająca ofiara włącza telewizor lub komputer. A tam co? Posty z ogromnymi zakupami z promocji Rossmanowskiej a z telewizora słychać ciągłe reklamy zachęcające do przekroczenia progu tego sklepu i ulegnięciu pokusie zakupienia w jakże okazyjnej cenie paru kosmetyków. Wydawać by się mogło, że ofiara ze słabą siłą woli da się oszołomić i w obłędzie popędzi do najbliższej drogerii i wykupi cały asortyment a tu niespodzianka. Owszem po pewnym czasie udaję się do drogeryjnej pułapki ale ze stoickim spokojem wybieram tylko kosmetyki z listy udaję się do kasy i po zobaczeniu rachunku nie dostaję zawału serca. Sukces. Z podniesioną głową kieruję się w stronę wyjścia z konsumenckiego piekła i po drodze mijam zakazany owoc.  Inglot. Weszłam. No przecież tylko na chwilkę, tylko pooglądam. Jasne. Czas na spowiedź.


piątek, 14 listopada 2014

Red Riding Hood

Czerwony kapturek niesie koszyk z lekarstwami dla chorej babci.
  Musi sama przejść przez ciemny las.
Nie wie, że w wśród cieni drzew  poluje zły wilk. Tylko czy tym razem to wilk nie powinien się bać?

red riding hood make-up, czerwony kapturek, ever after high, ever after high make-up, cerise hood, cerise hood make-up,

poniedziałek, 10 listopada 2014

Dark Side

Hej! Jeżeli ktoś przeglądnąłby moje ubrania od razu by zauważył, że czarny to zdecydowanie mój ulubiony kolor. Coś w tym chyba jest. Gdybym mogła, chodziłabym tylko w czerni. Jednak żeby nie wyglądać jak parodia Lorda Vadera, muszę chociaż jeden element mieć w jakimś jaśniejszym kolorze (szary tak bardzo kolorowy). Po prostu najlepiej czuję się w ciemnych barwach i makijaż jest najczęstszym kolorowym akcentem w moim wyglądzie. Jako, że głównie właśnie kolorowe makijaże dominowały ostatnio na blogu, postanowiłam stworzyć mocniejszą i ciemniejszą propozycje :D

wtorek, 4 listopada 2014

Art Time #2

Każdy z nas ma swój własny sposób na całkowite odcięcie się. Zanurzenie się w ocean własnych myśli, marzeń i pragnień. Jest to moment gdy przenosimy się do wykreowanych przez nas światów. Ja do swojego przenoszę się za pomocą tworzenia na papierze. Rysując, malując przelewam swoje emocje, pomysły na kartkę. Porządkuje w ten sposób moją wewnętrzna rzeczywistość.  Bohaterów, zwierzęta, budynki. Każdy z tych elementów nie powstał przypadkiem. Za każdym z tych ogniw kryje się jakaś historia.
 Nie uważam się za artystkę. O nie do artysty to mi daaleko. Jednak kocham wszystkie swoje "dzieci" i uśmiecham się za każdym razem gdy przeglądam stare szkice i porównuje z nowymi i widzę jak dana  postać się rozwinęła i "dorosła".


poniedziałek, 27 października 2014

Autumn Routine

Hej! :) Przepraszam za tę przerwę, ale jeszcze ciężko mi dograć blogowanie z wykładami. Ale idzie mi coraz lepiej. Tak przy okazji jedzie do mnie już sprzęt, który mi to jeszcze bardziej ułatwi.  Dzisiejszy makijaż jest jednym z moich ostatnich ulubieńców. Wyjątkowo dobrze czuję się w takich jesiennych barwach. Ta propozycja pasuje do brązowych oczu, ale także pięknie podbije niebieski kolor oczu.

makijaż dla brązowych oczu, makijaż dla niebieskich oczu, jesienny makijaż blog, jesienny makijaż, fall make-up, makijażowy blog

niedziela, 12 października 2014

Blue Lagoon - Makijaż dla brązowych oczu

Hej! Ostatnio pojawiały się makijaże, które podbijają głównie niebieski kolor tęczówki. Tym razem przygotowałam idealną propozycję dla brązowookich. Jest to podobny makijaż, który wykonałam przy omawianiu trendów panujących na wybiegu. KLIK  Jednak ta propozycja jest delikatniejsza i ma klasyczny element w postaci kreski.

makijaż dla brązowych oczu, makijaż dla brunetek, niebieski makijaż, KOBO Professional Gold Dust 507  i Cornflower 408 S, niebieski makijaż blog, makijaż krok po kroku 

niedziela, 5 października 2014

Brown Smoky - KROK PO KROKU

Hej! :) Post pojawia się z lekkim opóźnieniem ale jestem jeszcze w lekkim szoku po zderzeniu z porannym wstawaniem na zajęcia. Przygotowałam dla was baaardzo prosty i szybki do zrobienia makijaż na dzień. Jeśli tak jak ja nie macie serca zostawiać swojego łóżka zbyt wcześnie rano a potem biegacie po domu żeby zdążyć na autobus to ta propozycja jest specjalnie dla was!


poniedziałek, 29 września 2014

Jesienny makijaż - KROK PO KROKU

 Hej! Wróciłam do żywych. Moja skóra nie prezentuje się jeszcze najlepiej ale ja czuję się już na tyle dobrze, że postanowiłam stworzyć dla was kolejny makijaż. Tym razem chciałam żebyście sami wskazali co chcecie nowego zobaczyć. Na fanpage'u padła propozycja makijażu krok po kroku. Trudne zadanie ale czego nie robi się dla czytelników. Przygotowałam dla was dokładny opis makijażu idealnego dla dziewczyn z niebieskimi oczami. Ta kolorystyka cudownie podbije kolor waszych tęczówek. U brązowookich makijaż będzie wyglądał równie pięknie ponieważ wiele kolorów współgra z tą barwą tęczówki.

makijaż dla niebieskich oczu, makijaż dla niebieskookich, makijaż dla brązowych oczu. makijaż krok po kroku, blog, make-up tutorial, jesienny makijaż krok po kroku, blogerka, blog urodowy, blog makijażowy

czwartek, 25 września 2014

NOWOŚCI KOSMETYCZNE - MAC, Sephora, Pierre Rene, Golden Rose, Catrice, Misslyn

Hej! Dwa dni temu stuknęło mi 19 lat. Jak ten czas szybko leci. Nie czuje się kompletnie na swój wiek. Zamiast hucznie świętować swoje ostatnie naście leże pod moim mięciutkim, różowym kocem z kubkiem ciepłej herbaty bo...jestem chora. Mimo choroby bliskie mi osoby zadbały żebym czuła się w ten dzień wyjątkowa. Ja to mam szczęście. A impreza nie zając, nie ucieknie. Przechodząc do konkretów, dzisiaj pokażę wam część nowych kosmetyków, które rozgościły się w moim kuferku. 

sobota, 20 września 2014

Golden Tears Make-up

Hej! Przepraszam was za tą tygodniową przerwę, ale korzystam z ostatnich dni wakacji i zwiedzam różne zakątki okolicy. Ostatnie 3 dni spędziłam na chodzeniu po górach. Pogoda dopisała więc wchodzenie na szczyt Czarnej Góry było czystą przyjemnością. Wyciszyłam się i nabrałam nowej energii. Ale przechodząc do makijażu. Podczas rysowania w szkicowniku dodałam do szybkiego bazgroła złote łzy i tak od tej pory złoty płacz chodził mi po głowie. I w ten sposób powstała ta makijażowa wariacja. Mam nadzieję, że się wam spodoba :)

 KOBO Professional Pigment Gold Dust  50, Duraline, Maybelline Gel Eyeliner, MAC Russian Red, Golden Tears, Artystyczny Makijaż, Artistic Make-up

piątek, 5 września 2014

Graphic Make-up

Hej :) Ah lato dobiega końca a do naszych drzwi puka jesień...Mam nadzieję, że będzie to piękna polska jesień a nie plucha deszcz wiatr i niskie ciśnienie. O nie tego nie chcę. W ostatnich dniach mam przypływ weny i non stop siedzę z głową chmurach i szkicuję. Więc jeśli dobrze pójdzie pod koniec miesiąca podzielę się z wami sporą ilością nowych prac. Co do dzisiejszego makijażu. Miałam taką straszną ochotę na zrobienie czarnych ust i pobawienie się eyelinerem. Postawiłam więc na makijaż graficzny. Jest to wersja minimalistyczna i składa się z klasycznego połączenia bieli i czerni.

   Graphic make-up, makijaż graficzny, black lips, czarne usta, h&m hat     Graphic make-up, makijaż graficzny, black lips, czarne usta, h&m hat

niedziela, 31 sierpnia 2014

Make-up Trends Fall/Winter 2014 #2 Metallic

Witam :) Zapraszam was na drugi post z cyklu, w którym zajmuję się najnowszymi trendami makijażowymi napływającymi do nas z wielkich domów mody.


czwartek, 28 sierpnia 2014

Dior Nr 553 Sillage - I love it!

Hej :) Chyba każda z nas ma w swojej kosmetyczce jakąś wyjątkową i ukochaną szminkę. Taką, której używanie sprawia nam czystą przyjemność. Taką, która pasuje do prawie każdej odsłony naszego makijażu. Dla mnie taką szminką jest właśnie Dior Nr 553 Sillage. Kocham ją ... Gdy na wyjazd biorę przynajmniej dwie palety cieni tak jeśli chodzi o produkty do ust wystarczy mi tylko ona. Jest niezwykle uniwersalna. Ale o tym wszystkim za momencik. 

Dior Nr 553 Sillage, Szminka Dior nr 553

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Make-up Trends Fall/Winter 2014 #1 Natural look

Hej :) Pierwszy post z nowego cyklu. Wizaż jest uzależniony od mody a moda uzależniona od wizażu. Te dwie dziedziny nie mogą bez siebie istnieć. Makijaż jest nieodłącznym elementem pokazów, dopełnia i czasem całkowicie zmienia charakter stylizacji.Tak jak w przypadku ubrań i w makijażu co sezon z wielkich domów mody docierają do nas nowe trendy. I właśnie modą w wizażu na tegoroczną jesień zajmę się w tym cyklu. Będę pokazywała zdjęcia ze światowych pokazów mody i moje luźne interpretacje danego trendu :)

piątek, 15 sierpnia 2014

Art time

 Hej! :) Stwierdziłam, że tym razem podzielę się z wami moją amatorską twórczością. Udało mi się w końcu kupić swoje pierwsze akwarele. Dopiero zaczynam malować ale już wiem, że będę sięgała po nie częściej niż po kredki :) Strasznie mi się podoba mieszanie kolorów i zabawa z wodą. Wykonałam tylko parę prac, ale już wkrótce będzie ich więcej, non stop szkicuje i parę bazgrołów nada się na wykonanie ich farbami.

manga, bleach, original character, arrancar

 Praca nr 1 inspirowana była rysunkiem z gimnazjum. Moim ulubionym anime było wtedy Bleach i pamiętam, że stworzyłam do niego własną postać. Postanowiłam zrobić remake szkicu, porównując do pracy z przed lat wyszło całkiem nieźle.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Summer Purple

Witam! Minął mi stres po wybieraniu kierunku studiów więc do was wracam. Kto by pomyślał, że wszystko się tak potoczy. Miałam zupełnie inne plany. Pomimo, że przyjęto mnie na wymarzony kierunek zmieniłam teoretycznie przemyślaną decyzje. Był to trudny wybór ale mam nadzieje, że był on  słuszny. Czas pokaże. Można powiedzieć, że zaczynam nowy rozdział w swoim życiu. Ho ho ho jak to poważnie brzmi..Ostatnio przed wyjściem z domu udało się zrobić jako takie zdjęcia makijażu. Kolory idealne na lato choć moim zdaniem przez cały rok należy bawić się barwami :) 
  Summer look, summer make-up, wakacje

czwartek, 12 czerwca 2014

Telephone Mix

Wydawać by się mogło, że zachorowanie w taką pogodę jest niemożliwe..a jednak! Dokonuje rzeczy niemożliwych i od zeszłego czwartku jestem chora. Oł jee! <3 Dzisiaj przygotowałam dla was taki mix zdjęć, które ostatnio mi przypadły do gustu. Są tu moje makijaże na dzień i nie tylko:)

wtorek, 3 czerwca 2014

Makijaż na konkurs Pierre Rene i Miyo - Pink Glamour

Hej, dzisiaj obiecany makijaż wykonany, paletką o której pisałam w poprzednim poście :D Prace wykonałam na potrzeby  konkursu na ambasadorkę  Pierre Rene i Miyo. Przyznam szczerze, że pierwszy raz w życiu wykonywałam facechart. Zdarza mi się szkicować makijaże, ale robię to za pomocą kredek, natomiast zrobienie tego cieniami to wyższa szkoła jazdy. Ciekawie było używać eyelinera na papierze zamiast zwykłego cienkopisu :D Nie tylko facechart był u mnie całkowitą nowością, pierwszy raz przyklejałam sztuczne rzęsy. Po ich nałożeniu, lekko mnie odrzuciło od lusterka. Sama do siebie mówiła "Jakie firany! WOOW!". Myślałam, że aplikacja w moim wypadku będzie tragedią. O dziwo, poszło mi całkiem sprawnie. Wydaje mi się wręcz, że rzęsy na pasku sprawiają mniej problemów od kępek. Ale na razie są to dopiero pierwsze wrażenia.

sobota, 31 maja 2014

Pierre Rene Quattro eyeshadow no.04 Grey Harmony


 Hej, przychodzę do was z kolejną recenzją, ale spokojnie makijaż pojawi się już w następnym poście :D Chcę wam przedstawić paletkę, która mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. O marce Pierre Rene słyszałam wiele dobrego, bardzo chciałam przetestować ich kosmetyki, ale w moim mieście nie ma niestety Natury...Jednak jakimś cudem  będąc na wakacjach na drugim końcu Polski, udało mi się do niej trafić! No oczywiście szał zakupów dopadł mnie jak to zwykle bywa. Ja w drogerii to trochę jakby wpuścić dziecko do sklepu z zabawkami. Stojąc przed szafą Pierre Rene nie wiedziałam kompletnie na co się zdecydować. Pomijając fakt, że byłam strasznie zawiedziona brakiem szafy Miyo :( Na szybko przypomniałam sobie jakie cienie znajdują się w moim chaotycznym kufrze i stwierdziłam, że przecież nie mam żadnych cieni w szarej kolorystyce. Chwyciłam więc tą paletkę i szczęśliwa poszłam do kasy. Paletka sobie leżała, leżała i leżała..znaczy się mama mi ją podebrała przez co zapomniałam zupełnie o tym zakupie. Sięgnęłam po nią całkiem przypadkiem. I nie mogłam ukryć radości z jej użytkowania. Ale po kolei!

W paletce mamy 3 cienie perłowe jeden cień matowy. Tylko z jej pomocą możemy wykonać całe cieniowanie powieki. I rozjaśnimy kącik oka by otworzyć spojrzenie i przyciemnimy załamanie powieki. Czyli już jeden plus za funkcjonalność :) Podoba mi się także  ich konsystencja. Są jakby to powiedzieć..miękkie i takie miłe w kontakcie ze skórą,ciężko to opisać słowami.

środa, 28 maja 2014

My big 5 for a day!

Hej dzisiaj chciałabym wam pokazać 5 kosmetyków, których używam najczęściej do codziennego makijażu :) Jestem osobą, która rzadko kiedy nosi przy sobie kosmetyczkę, dlatego zależy mi aby kosmetyki były trwałe i nie wymagały większych poprawek w trakcie dnia. I ta piątka pod tym kątem sprawdza się idealnie.

środa, 21 maja 2014

Candy Make-up

Wracam do was w końcu po maturach. Tegoroczne matury pisemne według mnie były jedną wielką tragedią no ale cóż...przynajmniej ustne poszły mi dobrze. Ale nie będę wam tu dzisiaj o tym marudzić. Jak większość moich znajomych wie, jestem ogromną fanką serialu My Little Pony Friendship Is Magic. Oglądam go w angielskiej wersji językowej bo polskiego dubbingu nie jestem wstanie wytrzymać. Uwielbiam ten serial i nikt mi nie wmówi, że jest on przeznaczony tylko dla dzieci. No po prostu jestem kucykomaniaczkom *.* Wśród głównych bohaterek show jest jeden kucyk, który jest kopią mnie. Zauważyły to wszystkie moje przyjaciółki, jestem ludzkim wcieleniem różowego kucyka Pinkie Pie. Większość ludzi za swoje szczęśliwe figurki uważa słoniki, natomiast moją figurką na szczęście jest właśnie figurka Pienkie Pie, którą dostałam od kochanej przyjaciółki, która zrozumie chyba wszystkie moje dziwactwa. Podziwiam w sumie  ludzi z mojego otoczenia, że rozumieją wszystkie moje dziwne upodobania. No i tak sobie patrząc dzisiaj na nią stwierdziłam, że różowy i niebieski całkiem ładnie razem wyglądają. Chwyciłam za pędzle i stworzyłam ten o to cukierkowy makijaż. Jest on świetną propozycją na lato kiedy można poszaleć z kolorami na powiekach :)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Mint make-up in the hat

Chyba tak długiej przerwy w dodawaniu postów jeszcze nie miałam..I nie zanosi się na to, żebym się w tym poprawiła. Niestety matura tuż, tuż więc do 15 maja raczej nie będą się pojawiać nowe posty.  Po maturze blog odżyje, bo mam mnóstwo pomysłów. Dzisiaj znalazłam chwilkę czasu na sfotografowanie mojego kolorowego, dziennego makijażu. Jest to świetna odmiana dla brązowych "nudziaków". Na żywo moje brwi nie wyglądają tak topornie i cień w załamaniu powieki jest brzoskwiniowy, ale zrobiłam zdjęcia na szybko tuż przed nadejściem chmur, które sprowadziły ciemności egipskie. Na głowie mam ostatnio mój ulubiony dodatek czyli kapelusz z szerokim rondem. Gdy nie ma wietrznej pogody, to chodzę w nim non stop :) 


niedziela, 2 marca 2014

Shopping makes woman happy


Hej, ostatnio coraz bardziej przekonuje się do hipotezy, która głosi, że zakupy poprawiają humor. Nie przepadam za kupowaniem ubrań, jednak przejście obojętnie koło sklepu z kosmetykami w moim wypadku jest dosyć ciężkie. Zwykle niczego nie kupuję, ale lubię sobie po prostu pooglądać i dodać parę rzeczy na listę. Tym razem jednak wizyta w Inglocie była owocna, do mojego kuferka powędrowały 4 cienie o numerach 100, 373, 410 i 495. Recenzja i swatche wkrótce :) Postanowiłam także uzupełnić moją malutką kolekcję pędzli. Wybrałam firmę Hakuro po przeczytaniu o ich produktach wielu pozytywnych opinii, a jak się sprawdzą u mnie, zobaczymy :D 

poniedziałek, 24 lutego 2014

Blogs' First Birthday!

Hej, dzisiaj jest wyjątkowa data! Dokładnie rok temu zaczęłam moją przygodę z blogowaniem :D Nie mogę uwierzyć, że minęło od tego momentu tyle czasu. Przeglądnęłam stare posty i muszę powiedzieć, że w pewnym stopniu się rozwinęłam i cieszę się widząc różnice w makijażach. Mój pierwszy post na blogu był z niebieską kredką w roli głównej, więc postanowiłam na urodziny wykonać makijaż w niebieskich tonach. Trochę mnie poniosła fantazja i stworzyłam artystyczny makijaż :) Cieszę się, że mam czytelników, którzy stale tu zaglądają, z uśmiechem na twarzy czytam każdy nowy komentarz, każde miłe słowo...Jest to bardzo inspirujące i wiem, że to co robię nie jest bez sensu. Mam nadzieję, że będzie was coraz więcej do mnie zaglądać, a ja postaram się sprostać waszym oczekiwaniom. Dziękuje, że jesteście ze mną. A! Zapomniałabym. Szczególne podziękowania moim przyjaciółkom, które obiektywnie oceniają każdą moją pracę. Kocham was dziewczyny <3
___________________________________________________________________________________
Hi, today is special date for me! Exactly one year ago I started my adventure with blogging :) I can't belive that it passed a year from that.  I looked at the older posts and I see that I made a big progress.  My first post was with blue eyepencil so I thought that I will made make-up in shades of blue for anniversary. Of course it is an artistic proposition for the make-up. I am very happy that I have permanent group of readers, with smile I read every new comment, every nice word...It inspires me a lot and It gives me a motivation to work.  I hope that more and more of you will enter my blog, and I will try to fulfill your expectations. Thank you that you are with me. Ah! I would forget. Special thanks goes to my friends which help me a lot and always objective judge my work. I love you girls <3

poniedziałek, 17 lutego 2014

Colorful Harmony

Witam Was w pierwszy dzień moich dwutygodniowych ferii! Rzadko to się zdarza, ale dzisiejszy poniedziałek był wyjątkowo udany. Zagospodarowałam trochę czasu na zmalowanie dla was kolorowego makijażu. Jest to oczywiście propozycja artystyczna. Raczej nie wyszłabym tak pomalowana na ulicę. Mam niezłego hopla na punkcie połączenia fioletu z różem.  Wszędzie tych kolorów pełno, w makijażach i  na rysunkach. Na każdej pracy wykonanej farbami znajduję odcienie różu i fioletów, a co najzabawniejsze jakbyście mnie zobaczyli nie pomyślelibyście że lubię takie barwy. Ubieram się głównie na czarno, ostatnio otworzyłam szafę i z przerażeniem stwierdziłam, że wszystkie moje ulubione ubrania są ciemne..No mówi się trudno. Mam nadzieję, że makijaż przypadnie wam do gustu, czekam na wasze opinie w komentarzach :)

poniedziałek, 3 lutego 2014

Drama make-up

Witam was wykończona przez chorobę. Już 10 dni się męczę ze strasznym kaszlem przez ,który normalne funkcjonowanie jest uniemożliwione. O spaniu w nocy mogłam zapomnieć... Ale dzisiaj czuję się dużo lepiej i chciałam zmalować dla was coś nowego. Chciałam koniecznie wykorzystać szminkę Mac, którą dostałam od najukochańszej cioci, bo stwierdziła, że praktycznie jej nie używa. W najbliższym czasie pojawi się jej recenzja <3 Zaszalałam trochę z eyelinerem, miałam straszną ochotę na kocie oko. Mam nadzieję, że ta dramatyczna propozycja przypadnie wam do gustu.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Ocean

Witam Was serdecznie! U mnie odliczanie do studniówki trwa, a co za tym idzie zakupy, przymiarki, próby poloneza... W euforii przygotowań wygospodarowałam jednak chwilę, by zmalować coś kolorowego. Pogoda nie sprzyja pozytywnemu myśleniu, jednak czasem wystarczy jakiś mały impuls, żeby wpaść na jakiś pomysł. W tym wypadku tym impulsem był lakier xD Jego kolor na tyle mnie zaciekawił, że wpadł mi pomysł na makijaż z udziałem tej barwy. 


wtorek, 7 stycznia 2014

Changes

Zmiany, zmiany, wszędzie zmiany. Nowy rok czyli nowy początek, z tej okazji postanowiłam zmienić szatę graficzną bloga. Skoro w domu udało mi się posprzątać w najciemniejszych zakamarkach mych szafek, to i tu postanowiłam trochę odświeżyć mój mały kącik w ogromie blogsfery. Nie jestem zaprzyjaźniona za bardzo z programami graficznymi, dlatego to zadanie nie należało do najłatwiejszych. Mam nadzieję, że nowy "look" przypadnie wam do gustu :) 

I taki dodatek na koniec, mój najczęściej wykonywany  makijaż na dzień :)  Jestem typem śpiocha, więc rano mam czas tylko na wykonanie delikatnego cieniowania brązami i szybciutkie namalowanie kreski. Usta na ogół maluję brzoskwiniową szminką. 

 Zdjęcia zrobiłam dopiero po powrocie do domu, ale ku mojej uciesze makijaż wyszedł na nich nawet nie najgorzej (pomijając oczywiście pożarte przez mój aparat przejścia kolorów)...
Pomimo braku dobrego oświetlenia jakoś udało mi się zrobić zdjęcia przyzwoitej jakości. Walka z lampką opłaciła się. Zastanawiam się poważnie nad kupnem lampy pierścieniowej. Wydaje mi się, że ułatwiłoby mi to utrzymanie regularności w dodawaniu postów. Moje przerwy w blogowaniu zwykle wynikały z braku możliwości wykonania zdjęć akceptowalnej jakości..

czwartek, 2 stycznia 2014

Gel Eyeliner Maybelline ♥

Przedstawiam wam mój niezastąpiony eyeliner w żelu firmy Maybelline! Jestem dumną właścicielką jednej sztuki od momentu przeceny -40% w Rossmanie. Jest to jeden z najbardziej udanych zakupów kosmetycznych w ostatnim czasie. Nie mogę się nadziwić nad jego zaletami i usilnie szukam u niego jakiś wad, lecz nie mogę żadnej znaleźć.  Ale po kolei.

Na samym początku urzekło mnie jego opakowanie. Gdy wyciągnęłam go z kartonowego opakowania moim oczom ukazał się śliczny, mały słoiczek. Do eyelinera mamy załączony pędzelek, ale o nim za chwilę.