niedziela, 2 marca 2014

Shopping makes woman happy


Hej, ostatnio coraz bardziej przekonuje się do hipotezy, która głosi, że zakupy poprawiają humor. Nie przepadam za kupowaniem ubrań, jednak przejście obojętnie koło sklepu z kosmetykami w moim wypadku jest dosyć ciężkie. Zwykle niczego nie kupuję, ale lubię sobie po prostu pooglądać i dodać parę rzeczy na listę. Tym razem jednak wizyta w Inglocie była owocna, do mojego kuferka powędrowały 4 cienie o numerach 100, 373, 410 i 495. Recenzja i swatche wkrótce :) Postanowiłam także uzupełnić moją malutką kolekcję pędzli. Wybrałam firmę Hakuro po przeczytaniu o ich produktach wielu pozytywnych opinii, a jak się sprawdzą u mnie, zobaczymy :D