czwartek, 28 sierpnia 2014

Dior Nr 553 Sillage - I love it!

Hej :) Chyba każda z nas ma w swojej kosmetyczce jakąś wyjątkową i ukochaną szminkę. Taką, której używanie sprawia nam czystą przyjemność. Taką, która pasuje do prawie każdej odsłony naszego makijażu. Dla mnie taką szminką jest właśnie Dior Nr 553 Sillage. Kocham ją ... Gdy na wyjazd biorę przynajmniej dwie palety cieni tak jeśli chodzi o produkty do ust wystarczy mi tylko ona. Jest niezwykle uniwersalna. Ale o tym wszystkim za momencik. 

Dior Nr 553 Sillage, Szminka Dior nr 553

Po pierwsze opakowanie jest bardzo poręczne, co oznacza, że jak mam za minutę wyjść, bo jestem już spóźniona (jak zwykle) to łatwo, sprawnie i szybko otwieram szminkę maluję się nią, wrzucam do torebki i biegnę! Nie muszę się martwić, że nie daj boże nie domknęłam opakowania czy, że opakowanie się samoistnie otworzy. Jedyną rzeczą która mnie nurtuje, to aby  zdążyć jakimś cudem na autobus.
Dzięki jej kolorowi nie musimy  zwracać uwagi na perfekcję naszych ruchów. Dwa pociągnięcia szminką i gotowe. Dla mnie to ogromny pozytyw, bez lusterka i perfekcyjnie.

Dior Nr 553 Sillage, Szminka Dior nr 553

Pomimo tego, że jestem fanką matu na ustach bardzo lubię jej delikatny błysk. Jej konsystencja jest delikatnie masełkowa, co za tym idzie jest ona nawilżająca.  Nie podkreśla suchych skórek, co jest ogromnym plusem, bo nie raz zdarza mi się, że usta są w opłakanym stanie i gdy ją nakładam wyglądają na mięciutkie i gładkie. Hm, co do trwałości. Z jedzeniem i piciem nie wygrywa...... Jednak nie zostawia nie estetycznych wiórek na ustach, czy brzydkich resztek na granicach ust. Schodzi równomiernie z ust i zostawia tylko poświatę koloru tak jakbyśmy delikatnie ją wklepały palcem przed chwila. 

Dior Nr 553 Sillage, Szminka Dior nr 553

 No i kolor! Ma naturalną brzoskwiniową barwę. Nadaje się dzięki temu i na dzień do lekkiego makijażu i gdy stawiamy główny akcent na oczy i nie chcemy przedobrzyć z kolorem na ustach. Czyli tak jak pisałam na samym początku jest pod tym względem  niezwykle uniwersalna. Jak wygląda możecie zobaczyć w poprzednim poście :)

A wy jaką macie ulubioną szminkę? Podobają wam się zmiany na blogu, czy coś poprawić? I co chcielibyście zobaczyć w nowym poście? Czekam na wasze odpowiedzi w komentarzach <3

8 komentarzy:

  1. Ja nie mam swojej ulubionej szminki, ale przyznam, że ta jest piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglada super! Ja osobiscie wole chlodne kolory na ustach, lepiej pasuja do mojej cery :) mam dwie ulubione (i wlasciwie jedyne), jedna na imprezy w kolorze glebokiej czerwieni, a druga to mocny roz :) dzieki tej drugiej, ktora dostalam wczesniej, zakochalam sie w intensywnych odcieniach na ustach! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kosmetyki Diora. Używanie ich na co dzień od razu poprawia humor z rana. Warto czasem pozwolić sobie na odrobinę luksusu :)

    Pozdrawiam,
    ogurczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ulubionej szminki jako tak nie mam, ale zdecydowanie wolę mocniejsze kolory na ustach. A ta Diora pasuje Ci idealnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam duzo ulubionych mazidel do ust :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny kolor ! ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. rzeczywiście niezły dzienny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń