czwartek, 20 listopada 2014

NOWOŚCI KOSMETYCZNE - Lime Crime, Inglot, Maybelline, L'oreal

Człowiek sobie obiecuję. Będę oszczędzać. Nie będę kupować niepotrzebnych kosmetyków. Ba! Nawet znajomym każe nie dopuszczać się na zbyt bliską odległość od stanowisk z pięknie wyłożonymi wabikami. I gdy wydaje się, że wszystkie pokusy zostały pokonane niczego niepodejrzewająca ofiara włącza telewizor lub komputer. A tam co? Posty z ogromnymi zakupami z promocji Rossmanowskiej a z telewizora słychać ciągłe reklamy zachęcające do przekroczenia progu tego sklepu i ulegnięciu pokusie zakupienia w jakże okazyjnej cenie paru kosmetyków. Wydawać by się mogło, że ofiara ze słabą siłą woli da się oszołomić i w obłędzie popędzi do najbliższej drogerii i wykupi cały asortyment a tu niespodzianka. Owszem po pewnym czasie udaję się do drogeryjnej pułapki ale ze stoickim spokojem wybieram tylko kosmetyki z listy udaję się do kasy i po zobaczeniu rachunku nie dostaję zawału serca. Sukces. Z podniesioną głową kieruję się w stronę wyjścia z konsumenckiego piekła i po drodze mijam zakazany owoc.  Inglot. Weszłam. No przecież tylko na chwilkę, tylko pooglądam. Jasne. Czas na spowiedź.


LIME CRIME EYESHADOW HELPER


Na to jednorożcowe cudeńko połakomiłam się już jakiś czas temu gdy wysłużona na placu boju baza z Artdeco pokazała swoje dno. Jedno jest pewne. Dzięki główkom jednorożców na kartoniku moja rodzina rano nie przeżywa aż takich tortur gdy jestem zmuszona bladym świtem do opuszczenia mojego królewskiego łoża.


INGLOT PIGMENT 24

 

Kolejny złoczyńca. Ubrany w złoto mieniące się na pomarańczowe tony. No i jak sroka ma nie wziąć tego złowieszczego świecidełka? No jak, jak to jest jej prawdziwa natura. A z naturą nie ma co walczyć, chyba się ze mną zgodzicie?


 

A to prawdziwy sprawca mojego występku ! Pytam się ładnej pani ekspedientki czy pokazałaby mi jakiś produkt do podkreślenia kości policzkowych (które są na mojej jakże krąglutkiej buźce niewidoczne). Pani z uśmiechem pokazuje mi paletę z kilkoma odcieniami produktu, który pomoże trochę naturze. Patrzę. Macam. Myślę. Kolor ładny. No ładny i taki chłodny. W dotyku, milusi. No i wzięłam. Ma szczęście, że jak na razie się dobrze sprawdza bo, inaczej było by z  nim krucho.

      
 MAYBELLINE EYE STUDIO LASTING DRAMA GEL LINER


I uratowane łupy wyrwane wręcz z tłumu panien i  pań miotających się przy szafach kosmetyków. Miały stać się moim trofeum, symbolem mojej stanowczości. Jednak mówi się trudno i tę bitwę może przegrałam ale nie była to sromotna klęska więc wychodzę z tej walki z tarczą a nie na tarczy.

L`OREAL VOLUME MILLION LASHES SO COUTURE
 



Ciekawe czy te wypociny ktokolwiek przeczyta. 
No a co z wami? Przyznać mi się tu zaraz, która dała porwać się promocyjnemu szaleństwu? 
Czekam z niecierpliwością na wasze wyznania :) 
Liczę na waszą aktywność także na 

19 komentarzy:

  1. Ten pigment z Inglota wymiata! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja doczytałam, a co!
    Pamiętaj, jeszcze zakupy w naturze za niedługo! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. pigment z Inglota jest bardzo ładny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baza Lime Crime mi się marzy od dawna! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne zakupy :) Chętnie przetestowałabym ten tusz do rzęs, a eyeliner też sobie sprawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy będzie makijaż z tym pigmentem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Eyeliner jest moim ulubionym, a bazę i (cudowny) pigment chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny jest ten pigment muszę w końcu zajrzeć do Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejjj, skąd ja to znam?
    Oszczędzać mam, a wydaję jak zwykle :(

    Pigment i duraline muszę mieć przed studniówkami! A o bazie tej marzę :>

    OdpowiedzUsuń
  10. jejku, piękny ten pigment. :o pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jasne, że przeczyta. Spowiedź bardzo szczera, więc rozgrzeszenie daje, bo jakże inaczej :D Co do Twoich grzeszków to ten pigment jest baaardzo urzekający i sama bym się na niego skusiła. Tymczasem czekam na jego wykorzystanie i jakiś makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne zakupy, z eyelinera w żelu będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pigment jest boski! na eyeliner z Maybelline również się skusiłam;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny jest ten pigment. Szkoda, że nie są one tańsze, bo pewnie już bym wiele z nich kupiła ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. oj te rzeczy z inglota przepiekne, zwłaszcza pigment. a na puder chyba się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam wszystko - uwielbiam twój styl pisania :D Zakupy świetne :D Marzy mi się paletka Venus z Lime Crime ale jeszcze dłuuugo poczeka na to aż przywitam ją w domu :D Pigment z inglota bardzo mi się podoba - uwielbiam taki miedziano-złoty kolor, też jestem sroką :) Czaję się teraz na duochromowy pigment z tej firmy - Red Lipstick Monster ostatnio o nich pisała i mi się zamarzył :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja muszę kupić eyeliner z Maybelline - podobno jest bezkonkurencyjny:)

    OdpowiedzUsuń