wtorek, 31 marca 2015

ULUBIONE KOSMETYKI - ANASTASIA BEVERLY HILLS, ZOEVA, LILY LOLO

Heej...pozdrawiam Was z pod ciepłej kołdry, popijając ciepłą herbatę z ulubionego kubka z napisem "miłość to moja specjalność" i termometrem pod pachą. Sezon wiosenny zaczęłam na bogato! Zostałam obdarowana zestawem powiększonym: duszący kaszel + giga katar i jako gratis ból całej reszty ciała. Wii. Dlatego post bez mojej facjaty, która mogłaby przerazić niejednego fana horroru. Za to przedstawię Wam z przyjemnością kosmetyki, które przez ostatnie 2 miesiące plasowały się wysoko w moim rankingu pracowników miesiąca.

ANASTASIA BEVERLY HILLS DIPBROW POMADE

anastasia beverly hills dipbrow pomade, anastasia beverly hills

wtorek, 24 marca 2015

Spring Flows In My Veins

 Armia wróbli skrzeczy pod oknem. Rano gdy rodzicielka odsłania rolety moją facjatę brutalnie atakują promienie słońca. Przyszła. I chyba zostanie na dłużej. Wiosna. A co to oznacza? Czas wyciągnąć z czeluści garażu mojego wiernego rumaka. Jeżeli myślicie, że sama wytargałam go stamtąd to jesteście w błędzie. Od tego ma się odpowiednich ludzi. Zatrzepotałam uroczo rzęsami do męskiej części w mym domu i gotowe. Lśni majestatycznie w blasku dnia, niepowtarzalny, najcudowniejszy rower. Tworzymy ze sobą zgrany duet. Ciężko nas nie zauważyć bo wspomniany wyżej rumak dziwnie zwraca uwagę przechodniów. Według mej kochającej rodziny jadąc na nim to siedzę tak wyprostowana jakbym naprawdę jechała na jakimś jednorożcu czy innym koniowatym stworzeniu. Ah jazda rowerem daję tyle szczęścia ( o ile nie natrafię na ignorantów zajmujących cały chodnik i ścieżkę rowerową, wtedy mój dobry humor zmienia się w burzę z piorunami). 

A co do makijażu to tak jak widać kolorowo, wiosennie czyli jest idealnie dopasowany do panującej aury. Mogłabym bardziej zaszaleć, ale stwierdziłam, że chcę Waszą uwagę głównie skupić na kropeczkach (jak uroczo).  Jeeej, cieszmy się. Może w końcu więcej żywych barw będzie się pojawiać na blogu. 


poniedziałek, 16 marca 2015

Rose Golden - Makijaż Dzienny

Tyle słońca w całym mieście, nie widziałeś tego jeszcze. Popatrz oo popatrz. Łoło! Żyć się chce jak jest taka pogoda. Ok, takie krótkie wtrącenie  o wiosennej aurze panującej, bo chyba okno każdy ma. A ja średnio się nadaje na pogodynkę. Chooociaż..Wyobraźcie sobie prognozę pogody z której wylewa się słodycz, gwiazdki, króliczki itp. Chyba połowa polaków zachorowałaby w szybkim tempie na cukrzycę. I przy tym przypływie witaminy D, które dostarczyła nam kochana żarząca  się na niebie gwiazda "zmalowałam" coś delikatnego (przynajmniej według mnie). Co rzaaadko mi się zdarza bo jak wiadomo uwielbiam mhrok. czerń itp. Makijaż ten jest banalnie prosty do wykonania, a ładnie podkreśla urodę (jak to fachowo wszędzie piszą).  Na oczach zagościły cienie z najnowszej palety Zoevy Rose Golden. Enjoyyy.




wtorek, 10 marca 2015

Dark Sailor Moon

Jak wiadomo jestem zapaloną fanką wszelkiego rodzaju animacji. Niczym dziennikarz sportowy śledzę wszelkie nowe informacje na temat ulubionych produkcji. Znajomi i rodzina chcąc nie chcąc też są ze wszystkim na bieżąco. Gdy dziewczęta rozpływały się nad sukniami hollywoodzkich gwiazd na rozdaniu Oscarów ja skakałam z radości niczym jednorożec na tęczy na wieść, że Big Hero 6 wygrało Oscara (film warty oglądnięcia polecam na tę okazje makijaż oczu wodoodporny pozdrawiam Sienia).Zakładam że reszta towarzystwa cieszyła się razem ze mną. Ostatnio podczas przemierzania internetowych czeluści natknęłam się na prace inspirowanymi Sailor Moon. I przypomniało mi się jak jako mały brzdąc siedziałam przed pudłem emitującym ten cudowny serial. Ahh, jakie to były piękne czasy. Niestety było minęło i jestem teraz podstarzałym jednorożcem no, ale mówi się trudno. W ten o to wzruszający sposób przez podróż w czasie w moich dziecinnych, niewinnych i uroczych wspomnieniach powstał pomysł na ten makijaż. Taadaaa! Mamy tu współczesną i mhroczną wersje Sailor Moon (według gazety w moim mieście w anime są zawarte same demoniczne i szatańskie treści więc macie o to tu wcielenia zła muahuauha!). Śmiechłam. Enjoy.

zoeva baza matująca, ardell demi whispies, makijaż graficzny, makijaż sailor moon, grunge girl, tumblr girl, makijaż wieczorowy, kolorowe smoky eye, makijaż krok po kroku, makijaż dla brązowych oczu, makijaż dla niebieskich oczu, Lime Crime Eyeshadow Helper, cień Pierre Rene no 113 Last Call, czarna woododporna  kredka do oczu Pierre Rene, Catrice Please Gold The Line Intensif' Eye Wet & Dry Shadow,  L'oreal Volume Million Lashes So Couture, Ardell Demi Wispies, Lime Crime Black Velvet, Anastasia Beverly Hills Dip Brow Pomade, Anastasia Beverly Hills Countur Kit

piątek, 6 marca 2015

Peach Love - Makijaż Dzienny

Żyję. Ledwo, ale jednak. Wycieńczona, wyłysiała z worami pod oczami. Tak Moi Drodzy zmienia człowieka sesja. Matura przy tym wszystkim to pikuś, po prostu Pan Pikuś! Zajmie mi trochę doprowadzenie siebie, skóry i wszystkiego do porządku, ale zawsze mogło być gorzej. Duuużo gorzej. Najważniejsze, że przetrwałam w tym studenckim piekle i z dumą dalej mogę uczęszczać na ukochane i niezwykle interesujące wykłady. Ha! Jaka ja ambitna, ciekawe czy ktoś w to uwierzy. Ok dzisiaj wyjątkowo, krótko bo wyjątkowo mi się nic nie chce i marzę o dłuuugim śnie pod różowym kocykiem...
Makijaż natomiast jest moim ostatnim ulubieńcem. Mam manię na wszelkie pomarańczowe akcenty w makijażu. Zobaczymy, kiedy mi się znudzi. Bez sztucznych rzęs i takich tam bajerów, bo na co dzień nie oszukujmy się - gdy wstaję, ostatnie co mi przychodzi do głowy to walczenie z klejem i rzęsiskami o poranku. Ok podziwiajcie, cieszmy się, że żyję łii.