wtorek, 31 marca 2015

ULUBIONE KOSMETYKI - ANASTASIA BEVERLY HILLS, ZOEVA, LILY LOLO

Heej...pozdrawiam Was z pod ciepłej kołdry, popijając ciepłą herbatę z ulubionego kubka z napisem "miłość to moja specjalność" i termometrem pod pachą. Sezon wiosenny zaczęłam na bogato! Zostałam obdarowana zestawem powiększonym: duszący kaszel + giga katar i jako gratis ból całej reszty ciała. Wii. Dlatego post bez mojej facjaty, która mogłaby przerazić niejednego fana horroru. Za to przedstawię Wam z przyjemnością kosmetyki, które przez ostatnie 2 miesiące plasowały się wysoko w moim rankingu pracowników miesiąca.

ANASTASIA BEVERLY HILLS DIPBROW POMADE

anastasia beverly hills dipbrow pomade, anastasia beverly hills


W mojej kosmetycznej krainie, przez którą płynie rzeka czekoladowa, a chmury są z waty cukrowej zamieszkała osławiona już na wszystkich możliwych portalach społecznościowych pomada do brwi słynnej Anastasii Beverly Hills. Od jakiegoś czasu można zauważyć we mnie lekkiego (taa lekkiego) fioła na punkcie brwi. Co za tym idzie chciałam  wkroczyć z makijażem brwi na lvl up. Nie oszukujmy się choć nie wiem jak bardzo kombinowałam z cieniami i kredką Catrice nie zostawały grzecznie przez cały dzień na swoim miejscu. Oczywiście Sienia jak to Sienia- podchodzi z dystansem do tych wszystkich bajek i legend stworzonych wokół kosmetyków. Czytając lub oglądając niektóre zagraniczne recenzje wychodziło by na to, że ta pomada sama maluje  brwi ot, takie bajery! Nie powiem, obawiałam się, że będzie to jedna wielka porażka. Jeeednak. Ten produkt zaprowadził rewolucje niczym kucyki w kryształowym królestwie. W końcu nie przeklinam co rano podczas odrysowywania brwi od szklanki. I co najważniejsze- na koniec dnia dalej moje obrysowane cuda są na miejscu. Na chwilę obecną relacje między mną a pomadą są rewelacyjne i mam nadzieję, że nie będę musiała  po okresie próbnym pokazać jej papierku z wypowiedzeniem. 

anastasia beverly hills dipbrow pomade, anastasia beverly hills

PODKŁAD I PUDER MINERALNY LILY LOLO 

podkład mineralny lily lolo

Ha nie pochwaliłam Wam się! W sumie powinnam to zrobić jakiś czas temu no, ale wiecie nieśmiałe dziecko jestem ( mhm mhm). Wygrałam konkurs, który był organizowany na jednym z blogów na wpis roku w kategorii makijażu :D Powinniście zobaczyć moją reakcję jak zobaczyłam mój nick na liście zwycięzców. Moją radość można by porównać do eksplozji bomby wypełnionej wszystkim co urocze i słodkie na świecie. Nagrodą były kosmetyki mineralne Lily Lolo. Radość podwójna, bo od dłuższego czasu zastanawiałam się nad ich kupnem. Uwielbiam malować oczy natomiast nakładanie podkładu jest dla mnie smutną koniecznością. I to cudo to zmieniło! W końcu nie czuje, że mam coś na twarzy. Jeeej. Nie ma on mocnego krycia więc nieprzyjaciół muszę przykrywać korektorem, ale pamiętajmy, że rolą podkładu jest wyrównać koloryt naszej cery. I to zadanie wypełnia na 5 (na szóstkę nie, bo czasy 6 już przeminęły chlip chlip). Wraz z pudrem tworzą zgrany zespół, który trwa na mym ryjku dzielnie przez długi czas. Nie sprawiając przy okazji, że moja twarz wygląda jak kula disco.   



ZOEVA ROSE GOLDEN PALETTE



zoeva rose golden palette

Na chwilę obecną zgadzam się ze wszystkimi pozytywnymi recenzjami na temat tych palet. Używam ich od miesiąca prawie codziennie i śmiało bez jakichkolwiek wątpliwości mogę powiedzieć, że nie miałam jeszcze okazji używać tak świetnych cieni. Inglot i Sleek mogą się potulnie schować w kąciku i cichutko płakać. Na razie są to moje pierwsze baaaardzo pozytywne wrażenia więc intensywne testy trwają dalej i pełna recenzja pojawi się za jakiś czas. A możecie mi wierzyć kosmetyki są sprawdzane w różnych ekstremalnych warunkach . Jeżeli przejdą takie testy pozytywnie to spokojnie można im nadać miano komandosów. 

ZOEVA SMOKY PALETTE 

zoeva smoky palette


ANASTASIA BEVERLY HILLS CONTOUR KIT

Kolejny kultowy produkt zza oceanu (ho ho moja kosmetyczka się staje taka światowa). Wraz z nią moje konturowanie przeszło ewolucje niczym pokemon. Głównym jej atutem jest jej praktyczność. Mam parę odcieni pudrów i rozświetlacz w jednym miejscu, co się bardzo przydaję rano gdy latam jak poparzona między pokojami, bo oczywiście jak zwykle zaspałam. O trwałości, kolorach itp itd będziecie mogli przeczytać w recenzji, która także pojawi się za jakiś czas. Będzie w niej także zawarte porównanie tej palety z pudrem do konturowania HD z Inglota. 


Okey trochę sporo się tego nazbierało. Napiszcie w komentarzach którego z tych produktów recenzje chcielibyście jako pierwszą. I jacy są Wasi ostatni ulubieńcy? I jak tam Wasz stan zdrowia, mam nadzieję, że jest lepszy niż mój :D
FACEBOOK|INSTAGRAM

22 komentarze:

  1. Mam obie te palety z Zoevy i je uwielbiam!
    A o pomadzie i zestawie do konturowania z Anastasi marzę!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. No powiem Ci same perełki pokazujesz !
    Produkty Anastasii i Zoeva mam ale minerały Lily baaardzo kuszą

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba muszę wypróbować palety Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wiadomo marką Zoeva jestem nieustannie zauroczona, a na paletę ABH będę polować na pewno, doszły mnie słuchy, że ta marka ma być ponoć dostępna w Sephora, zobaczymy, jeśli nie, najwyżej zamówię online :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale bym chciała paletkę ZOEVA SMOKY PALETTE :) Moje ulubione kolorki na co dzień które stosuje niemal każdego dnia :) Marzy mi sie taka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O Anastasi słyszałam same dobre opinię, gdzie można dostać och kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ta marka nie jest dostępna u nas stacjonarnie :< Można zamówić na stronie producenta lub na polskich stronach takich jak premiumusa.pl lub housebeauty.pl. Tylko na nich kosmetyki tej firmy są duużo droższe ;/

      Usuń
  7. Paletki ZOEVA i ta do konturowania. Chętnie o nich poczytam :) Ja chorowałam na przełomie styczeń/luty i jak na razie już się mnie nic nie czepia. A Ty wracaj w spokoju do zdrowia, żebyś miała siłę ukazać nam te recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale się uśmiałam! :D
    Miałam kiedyś wielkiego żółtego pokemona! :D ha! Przywowałaś masę wspomnień :)

    Pięknie te palety Zoeva! Widzę już oczami wyobraźni dziesiątki makijaży z ich udziałem *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wywołałam u Ciebie takie pozytywne emocje :D

      Usuń
  9. Dlaczego mi to robisz, dlaczego. :( Przypomniałaś mi jak bardzo ale to bardzo chcę mieć tą pomadę i contour kit z ABH. Też chcęęę noooo ;p
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Rany, alez jestem ciekawa tej pomady, pokazuj szybciutko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze, nie znałam wcześniej! Muszę wypróbować jak znajdę u siebie :)
    Zapraszam do siebie: fochzprzytupem.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  12. paletka pieknei wydana :) ale wydaje mi się ,że ta pierwza ma bardziej podstawowe i uniwersalne kolory :) ta mimo codziennych też kolorów bardziej wygląda na "wykończeniówkę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Konturowanie pokaż! Nie znam tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się, że paletki Naturally Yours i Smoky są najlepszymi wersjami kolorystycznymi. Mam tę pierwszą, na drugą się czaję;) Ich jakość jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Marzy mi się paleta Zoeva, myślę, że ta Smoky byłaby odpowiednia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę same rarytasy u ciebie w kosmetyczce ;) Mam ten sam problem z brwiami.. pomaluje je rano, a gdy przyjdę wieczorem do domu kredka/cień magicznym sposobem znika.. Jest to bardzo wkurzające gdy ma się tylko do połowy brwi.. i lata się z takimi po mieście, nie wiedząc nawet o tym że cała poranna praca nad nimi poszła na marne.. Po twoim poście raczej skusze się by kupić ją.. lecz cena mnie odstrasza.. Gdzie można kupić taką pomade?

    OdpowiedzUsuń
  17. Same wspaniałości, zazdroszczę produktów ABH czekam aż pojawią się w Pl, pomada będzie wówczas moja ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. przez przypadek trafiołam na Twój blog i zostaję !
    talent! oryginalnośc, swoboda pisania, ciekawe opisy- rewelacja!!

    OdpowiedzUsuń